Terminowość wynosi 90%, a sojusz „Gemini” znów chce „premii”.
Logistyka HongmingdyJest to firma logistyczna z ponad 20-letnim doświadczeniem w transporcie, koncentrująca się na takich rynkach jak Europa, Stany Zjednoczone, Kanada, Australia i Azja Południowo-Wschodnia. To raczej właściciel ładunku niż właściciel ładunku~
![]()
Jako punkt odniesienia na rynku transportu kontenerowego, nowy sojusz CP „Gemini” pomiędzy Maersk i Hapag-Lloyd zawsze cieszył się dużym zainteresowaniem. Ponieważ wskaźnik terminowości sięga 90%, dyrektorzy generalni tych dwóch firm oświadczyli publicznie, że klienci mogą być zobowiązani do zapłaty dodatkowej opłaty za „wysoki wskaźnik terminowości”.
Dyrektor generalny Hapag-Lloyd Rolf Habben Jansen publicznie oświadczył po opublikowaniu wyników za trzeci kwartał, że firmy liniowe mogą zaoszczędzić klientom pieniądze, jeśli towary zostaną dostarczone na czas. Dlatego Hapag-Lloyd, podobnie jak Maersk, widzi szansę na zapłatę „premii”.
Od momentu rozpoczęcia w lutym br. współpracy „Gemini” pomiędzy niemieckim Hapag-Lloyd a duńskim Maerskiem, współpraca przebiega bardzo pomyślnie, osiągając cel, jakim jest terminowość na poziomie 90%. Zdaniem dyrektora generalnego Hapag-Lloyd’s nie tylko wyznacza to „nowy punkt odniesienia w zakresie niezawodności” dla branży transportu kontenerowego. Oznacza to również, że klienci oszczędzają pieniądze, ponieważ ich ładunek spędza mniej czasu na pokładzie, co pozwala im zarządzać mniejszymi zapasami, co z pewnością stanowi „opłacalny zwrot” dla spedytorów.
Rolf Habben Jansen, dyrektor generalny Hapag-Lloyd, powiedział: „Rozmowy z klientami jasno pokazują, że widzą realną szansę na zaoszczędzenie tygodnia lub dwóch zapasów w łańcuchu dostaw, a to jest niewątpliwie cenne”.
Wcześniej podobny pogląd wyraził także dyrektor generalny Maersk, Vincent Clerc. Ke Wensheng podkreślił również wartość „wysokiej dokładności”, która może umożliwić klientom zmniejszenie zapasów.
„Jeśli chodzi o składkę, rozpoczęliśmy komunikację, ale jest jeszcze za wcześnie, aby rozmawiać” – powiedział. „Musimy także upewnić się, że mamy wystarczająco długie doświadczenie w tworzeniu wartości dla klientów, a następnie wykorzystać część tej wartości na naszą korzyść”.
Analitycy kwestionowali już wcześniej, czy przewaga konkurencyjna wynikająca z bardzo dokładnych stawek za dostawę pozwoli klientom płacić więcej. Jednocześnie komentarze dyrektorów partnerów Gemini wzbudziły obawy przedstawicieli duńskich małych i średnich firm.
Przedstawiciel SMV Danmark, Alexander Søndergaard, powiedział: „Uważamy to za niepokojące, ponieważ brakuje porównywalności. Czy klienci naprawdę powinni płacić więcej za pracę Maerska?”
W przypadku Hapag-Lloyda Rolf Habben Jansen musi jeszcze zdecydować, w jaki sposób rozwiązanie zostanie wdrożone w praktyce. Zapytany, czy „składka” będzie pobierana w formie dopłaty, sam przyznał, że może to być „dziwne”, bo armatorzy liniowi pływają według rozkładów rejsów.
Zamiast tego podwyżki cen będą ustalane w drodze negocjacji z każdym klientem, ale Rolf Habben Jansen podkreślił, że lepsza obsługa klientów jest jej najwyższym priorytetem.
Powiedział: „Następnym krokiem jest dalsze zwiększanie zdolności przewozowych w oparciu o zapewnienie usług i zapewnienie sytuacji, w której wygrywają obie strony, aby zyskać uznanie klientów i odpowiednie wynagrodzenie”.
Wierzy: „Bo jeśli możemy pomóc klientom w lepszym prowadzeniu ich łańcuchów dostaw, to musi to być dla nich bardziej efektywne, na przykład poprzez zmniejszenie zapasów”.
