Maersk ogłasza kolejne ważne oświadczenie
Logistyka HongmingdyJest to firma logistyczna z ponad 20-letnim doświadczeniem w transporcie, koncentrująca się na takich rynkach jak Europa, Stany Zjednoczone, Kanada, Australia i Azja Południowo-Wschodnia. To bardziej właściciel ładunku niż właściciel ładunku~
![]()
Po wznowieniu ruchu na trasach AE15 i MECL przez Morze Czerwone i Kanał Sueski Maersk jeszcze bardziej rozszerzył zakres wznawiania rejsów.
13 lipca czasu lokalnego,Firma ogłosiła, że przeorganizuje trasę WAF6 łączącą Bliski Wschód, Morze Śródziemne i Afrykę Zachodnią tak, aby obsługiwała trasę Kanał Sueski – Morze Czerwone.To kolejny ważny krok w niedawnym planie wznowienia żeglugi na Morzu Czerwonym firmy Maersk, pokazujący, że tempo powrotu na tradycyjne szlaki żeglugowe Azja–Europa przyspiesza.
Maersk oświadczył w oświadczeniu z 13 lipca, że ta korekta trasy ma na celu optymalizację efektywności operacyjnej trasy WAF6. Trasa WAF6 obsługuje rynki Bliskiego Wschodu, Morza Śródziemnego i Afryki Zachodniej, przebiegając przez kluczowe węzły, takie jak Jebel Ali, Salalah, Dżibuti, Dżudda, Kanał Sueski, Tanger i Algeciras. Po korekcie trasa ponownie będzie przebiegać przez Kanał Sueski i Morze Czerwone. Jak podała spółka, posunięcie to stanowi kontynuację strategii stopniowego przywracania szlaku sueskiego, co oznacza, że zasięg żeglugi na Morzu Czerwonym stale się poszerza.
Wcześniej, 9 lipca, Maersk ogłosił, że dostosuje swoją niezależnie obsługiwaną trasę MECL z omijania Przylądka Dobrej Nadziei do przejazdu przez Kanał Sueski i Morze Czerwone. Trasa ta łączy Indie, Bliski Wschód i wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Po remoncie trasy Kanału Sueskiego średni czas przewozu w przypadku rejsów w kierunku zachodnim skróci się o 7 dni, a w przypadku rejsów w kierunku wschodnim o 14 dni. Zgodnie z planem pierwszym statkiem płynącym na zachód, który przepłynie przez Kanał Sueski, będzie „Maersk Denver”, a pierwszym statkiem płynącym na wschód – „Maersk Chicago”. Ponadto Maersk ogłosił również, że począwszy od sierpnia doda zawinięcie do saudyjskiego portu Jeddah w kierunku wschodnim trasy, aby zwiększyć przepustowość połączeń przeładunkowych w regionie Morza Czerwonego.
Wcześniej Maersk współpracował z Hapag-Lloyd, aby objąć kierownictwo nad wznowieniem próbnych operacji przez Morze Czerwone na trasie AE15 sojuszu „Gemini”. Trasa AE15 została ponownie zaplanowana, aby połączyć rynki azjatyckie i śródziemnomorskie przez Port Said i nowy terminal przesiadkowy w Damietta. Spółka oświadczyła, że powyższe decyzje opiera się na bieżących ocenach bezpieczeństwa i podkreśliła, że opracowała kompletny plan awaryjny na czas wznawiania tras.
Maersk podkreślił również, że bezpieczeństwo załóg, statków i ładunków klientów jest zawsze najważniejsze i będzie w dalszym ciągu uważnie monitorować sytuację na Bliskim Wschodzie. Gdy warunki bezpieczeństwa się pogorszą, firma natychmiast uruchomi plan awaryjny i nie wykluczy ponownego okrążenia Przylądka Dobrej Nadziei. Według oceny agencji ds. bezpieczeństwa żeglugi, chociaż ogólne ryzyko na Morzu Czerwonym spadło, w pobliżu Cieśniny Bab el-Mandab nadal istnieje możliwość wystąpienia przypadkowych zdarzeń związanych z bezpieczeństwem. Przedsiębiorstwa żeglugowe na ogół przyjmują dynamiczny model zarządzania oparty na „nawigacji i ocenie”.
Wraz ze wzrostem liczby wznawianych połączeń stopniowo pojawiają się czynniki konkurencji rynkowej. Haider Anjum, starszy analityk w duńskim Jyske Bank, zwrócił uwagę, że CMA CGM w dalszym ciągu prowadzi działalność na Morzu Czerwonym przy wsparciu gwarancji bezpieczeństwa, takich jak francuska marynarka wojenna, w ostatnich latach. Może zapewnić klientom krótszy czas transportu i zapewnił pewną przewagę w konkurencji rynkowej. Od końca 2025 r. spółka CMA CGM wznowiła działalność na niektórych trasach przez Morze Czerwone, gromadząc przy tym zestaw procedur nawigacyjnych i ustaleń ubezpieczeniowych dla obszarów morskich wysokiego ryzyka, co zapewnia jej wyraźną przewagę w zakresie terminowości produktów usługowych na trasach europejskich. Klienci chętniej wybierają usługi charakteryzujące się krótszym czasem transportu. Wznowienie przez Maersk szlaku przez Morze Czerwone ma także w pewnym stopniu utrzymać jego udział w rynku.
Analitycy uważają, że w miarę jak CMA CGM, Maersk i Hapag-Lloyd wznawiają rejsy po Morzu Czerwonym, inne duże firmy liniowe, takie jak Mediterranean Shipping Company, również mogą w przyszłości stanąć w obliczu większej presji konkurencyjnej i ponownie ocenić swoją decyzję o wznowieniu rejsów.
Z obserwacji branży wynika, że choć MSC wznowiło niedawno część usług żeglugowych przez Morze Czerwone, to zakres jego wznowienia jest w dalszym ciągu stosunkowo ograniczony i nie wykształciła się jeszcze systematyczna przebudowa sieci tras. Branża przewiduje, że jeśli sytuacja w zakresie bezpieczeństwa w regionie pozostanie stabilna, oczekuje się, że główne sieci tras na świecie powrócą w tym roku do 70–80% normalnego poziomu, a pełne przywrócenie sytuacji może zająć jeszcze do 2027 r. Ocena ta w dalszym ciągu zależy od tego, czy sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie nie pogorszy się znacząco, a główne przedsiębiorstwa żeglugowe będą w dalszym ciągu dynamicznie dostosowywać rozmieszczenie tras w oparciu o ocenę ryzyka. Na wczesnych etapach wznowienia żeglugi scentralizowana nawigacja statków może okresowo wywierać presję na efektywność ruchu na Kanale Sueskim i obroty europejskich stoczni portowych. Skoordynowana dyspozycja armatorów i portów będzie jedną z kluczowych zmiennych wpływających na przebieg wznowienia żeglugi.
Dla spedytorów przyspieszone tempo wznowienia przez Maerska rejsów po Morzu Czerwonym tym razem oznacza, że zmienia się struktura podaży przestrzeni na europejskich szlakach – wznowienie tras żeglarskich skróciło rejs i uwolniło część przepustowości zajmowanej przez objazdy, co może mieć stabilizujący wpływ na późniejsze stawki frachtowe. Jednocześnie nowe połączenie do Dżuddy zapewnia także więcej możliwości połączeń w przypadku przepływów ładunków przeładunkowych w kierunku Morza Czerwonego i Afryki Wschodniej. Zaleca się, aby spedytorzy zwracali uwagę na rzeczywisty postęp przywracania harmonogramu wysyłki i zwalniania miejsca na każdej trasie, podczas wyceny rozróżnili różnicę w terminowości między „planem objazdu” a „planem kanału” oraz dostosowywali zalecaną trasę zgodnie z rozkładem portu docelowego klienta.
