Strajki generalne w dwóch głównych portach europejskich: terminale zamknięte na 48 godzin, ograniczony odbiór ciężarówek
Logistyka Hongmingdy Jest to firma logistyczna z ponad 20-letnim doświadczeniem w transporcie, koncentrująca się na takich rynkach jak Europa, Stany Zjednoczone, Kanada, Australia i Azja Południowo-Wschodnia. To bardziej właściciel ładunku niż właściciel ładunku~

Główne porty europejskie stoją w obliczu nowej rundy działań pracowniczych. Wieczorem 2 września niemieccy pracownicy portowi rozpoczęli 48-godzinny strajk ostrzegawczy, a działalność terminali kontenerowych została w tym okresie w zasadzie zawieszona. 4 września strajkował także port w Rotterdamie, a wiele terminali i stoczni ogłosiło ograniczenia w wejściu i wyjściu ciężarówek z kontenerami. Tło obu strajków jest różne, ale czas jest ze sobą powiązany. Oczekuje się, że będzie to powodować ciągłą presję na załadunek i rozładunek portów, odbiór i zwrot kontenerów, przeładunek i europejski transport śródlądowy.
Trwa 48-godzinny strajk w niemieckich portach, działalność terminali całkowicie zawieszona
Według wiadomości portowych opublikowanych przez Kuehne Nagel negocjacje pracownicze pomiędzy niemieckim związkiem zawodowym Verdi a Centralnym Zrzeszeniem Niemieckich Przedsiębiorstw Portów Morskich nie przyniosły jeszcze przełomu. Związek podjął decyzję o rozpoczęciu nowego strajku ostrzegawczego po tym, jak pracownicy portowi odrzucili najnowszą propozycję pracodawcy. Strajk rozpoczął się 2 września (kiedy zaczyna się wieczorna zmiana) o godzinie 22:00 i ma potrwać 48 godzin i zakończyć wieczorem 4 września.
Podczas strajku działalność na dotkniętych terminalach kontenerowych została zawieszona, dostawy i odbiór kontenerów nie mogą być normalnie realizowane, a transfer terminali został całkowicie zakłócony. Postęp załadunku i rozładunku statków morskich został znacząco zakłócony, co, jak się oczekuje, spowoduje dalsze opóźnienia statków, korekty rejsów i zaległości w obsłudze terminali. Akcja ta stanowi kontynuację niedawnej eskalacji sporów pracowniczych w niemieckich portach. Główne niemieckie porty na Morzu Północnym, takie jak port w Hamburgu, Bremerhaven i Wilhelmshaven, są narażone na ryzyko zakłóceń operacyjnych.
Warto podkreślić, że stopień wykorzystania niemieckich portów i związanych z nimi zasobów transportowych kształtuje się obecnie na wysokim poziomie. Zaległości spowodowane strajkiem nie zostaną zlikwidowane od razu wraz ze wznowieniem pracy terminalu. Zajęcie się osieroconymi kontenerami i dostosowanie planu cumowania statków nadal będzie wymagało czasu.
Strajk w porcie w Rotterdamie w dniu 4 września trwał nadal, a wiele terminali ograniczyło wejście i wyjście kart kontenerowych.
Strajk w niemieckim porcie jeszcze się nie zakończył, a strajk, który odbył się 4 września w porcie w Rotterdamie, trwa nadal. Ta akcja nie jest tym samym wydarzeniem, co negocjacje płacowe w niemieckim porcie. Było to spowodowane sprzeciwem związku wobec planu reformy systemu ubezpieczeń społecznych.
Obecnie wiele terminali i stacji ogłosiło ustalenia dotyczące odbioru ciężarówek podczas strajku: APM Terminals Maasvlakte II Terminal zawiesi odbiór ciężarówek po okresie rezerwacji od 10:15 do 10:45 i oczekuje się, że zostanie wznowiony później wieczorem; Terminale Shortsea i Centrum Obsługi Kolejowej w Rotterdamie wstrzymują tego dnia odbiór ciężarówek w godzinach 10:00–20:00; Oczekuje się, że terminale ECT Delta i terminal Euromax zostaną zamknięte, a konkretny czas zawieszenia i przywrócenia działania jest nadal przedmiotem oceny.
W niektórych placówkach panuje normalny porządek: Rotterdam World Gateway potwierdził, że firma zajmująca się odbiorem ciężarówek działa normalnie; Obecnie oczekuje się, że Hapag-Lloyd Depot, HGT Rotterdam Depot i UWT będą kontynuować działalność. QTerminals Kramer wciąż ocenia skutki strajku i nie wyklucza możliwości tymczasowego zamknięcia w przypadku dużej liczby pracowników biorących udział w strajku. Ponieważ ustalenia różnią się w zależności od terminala, godziny pracy mogą się zmieniać w zależności od udziału w strajku.
Ryzyko zatorów wzrasta przed strajkiem i po nim, a obiekty, które nie zostały zamknięte, znajdują się pod presją
Kuehne + Nagel przewiduje, że przed strajkiem w porcie w Rotterdamie niektórzy właściciele ładunków i firmy transportowe koncentrowali się na organizowaniu operacji odbioru, zwrotu i wejścia do portu, co doprowadziło do wzrostu ruchu ciężarówek z kontenerami. Po wznowieniu działalności terminalu, skoncentrowane uwolnienie zaległości kontenerowych może ponownie spowodować zatory. Jednocześnie część ładunków, które pierwotnie miały trafić do zawieszonego terminala, może zostać skierowana do nadal działających obiektów, co spowoduje dodatkową presję operacyjną na RWG i niektóre składowiska.
Jeżeli chodzi o towary eksportowane drogą morską, zawieszenie przyjmowania kontenerów przez terminal wpłynęło na plany wejścia do portu, a w przypadku niektórych towarów istnieje ryzyko przekroczenia ostatecznej godziny portu lub braku możliwości wysłania ich zgodnie z planem; w przypadku importowanych towarów występują opóźnienia w odbiorze kontenerów, co może dodatkowo wpłynąć na późniejsze ustalenia dotyczące magazynowania, dystrybucji i produkcji. Uwagi wymagają także ładunki przeładunkowe – w czasie strajku w niemieckim porcie wstrzymano terminalowe operacje przeładunkowe, co miało wpływ na połączenia statków dowozowych i późniejsze harmonogramy żeglugi. Jeżeli zaległości będą się utrzymywać, skutki mogą zostać przeniesione również na inne porty nordyckie i europejską sieć transportu śródlądowego.
Spedytorzy muszą w odpowiednim czasie sprawdzać warunki terminali oraz okna odbioru i zdawania kontenerów
Obydwa strajki są ze sobą ściśle powiązane, co stawia wyższe wymagania w zakresie koordynacji operacyjnej spedytorów i właścicieli ładunków. Odpowiednie przedsiębiorstwa muszą ponownie sprawdzić plany odbioru i zwrotu kontenerów, godziny wejścia do portu, węzły odcięcia do portu i rezerwacje naczep w oparciu o szczegółowe ustalenia dotyczące terminali. W przypadku towarów, które niedawno były tranzytowane, importowane lub eksportowane przez niemieckie porty Morza Północnego lub port w Rotterdamie, należy również potwierdzić, czy przedsiębiorstwo żeglugowe dostosowało swój plan postoju i czy terminal zawiesił przyjmowanie eksportowych ciężkich lub pustych kontenerów.
Po zakończeniu strajku uporanie się z zaległościami zajmie jeszcze trochę czasu. Podając klientom szacunkowy czas przybycia, odbioru i dostawy, spedytorzy powinni zarezerwować bufor na wznowienie operacji portowych i zwrócić uwagę na wynikające z tego opłaty za przechowywanie, opłaty za przetrzymanie kontenera, opłaty za przestój w porcie i koszty oczekiwania na przyczepę.
Ogólnie rzecz biorąc, choć 48-godzinny strajk ostrzegawczy w portach niemieckich i strajk w porcie w Rotterdamie 4 września miały różne przyczyny, ich ciągłe występowanie znacznie zwiększyło krótkoterminową presję operacyjną na porty nordyckie. Istnieje ryzyko opóźnień w załadunku i rozładunku portów, odbiorze i zwrocie kontenerów, połączeniach przeładunkowych oraz transporcie śródlądowym. Konkretny wpływ nadal wymaga ciągłej obserwacji, zgodnie z najnowszymi ustaleniami każdego terminalu.
















